Opony o wysokim indeksie prędkości - co to i komu są potrzebne?

Posiadanie opon o wysokim indeksie prędkości bywa dla młodych kierowców, którzy preferują agresywny styl jazdy, powodem do dumy i przedmiotem pożądania. W rzeczywistości w większości przypadków nie ma w takich oponach sensu - częściej przeszkadzają, niż pomagają.

Letnia opona o wysokim indeksie prędkości - opona sportowa

Niektóre modele opon są pozycjonowane na rynku przez producentów jako „szybkie”. Zwykle widać to po indeksie prędkości opony (Y albo Z, co oznacza, że opona może być eksploatowana przy prędkości 300 km/h i większej). Co tak naprawdę oznacza taki indeks prędkości na oponach i jaką cenę płaci konsument za taki zapas wytrzymałości pod względem prędkości?

Przede wszystkim trzeba zrozumieć, jakim wymaganiom musi odpowiadać opona, żeby jazda z prędkością 300 km/h była względnie bezpieczna? Opona co najmniej nie powinna się przegrzewać, a jej osnowa musi być zauważalnie wzmocniona. Jak producenci to osiągają? Technologie są różne, ale istota z reguły jedna.

Żeby zmniejszyć tarcie (ochrona przed przegrzewaniem) rzeźba „szybkiej” opony jest zwykle minimalistyczna - wyraźne podłużne rowki, żebro usztywniające pośrodku, minimalne odstępy między równymi bloczkami bieżnika. Wszystko to nieuchronnie pogarsza inne parametry opony - cierpi odporność na aquaplaning, a także zachowanie na nawierzchni złej jakości.

Poza tym do produkcji „szybkich” opon używa się zauważalnie twardszej mieszanki kauczukowej i sztywniejszych materiałów, z których wykonany jest kord. Naturalnym skutkiem (poza wymienionymi) jest też zwiększona sztywność opony, co zauważalnie obniża komfort i tworzy zwiększone obciążenie zawieszenia samochodu.

Szybka opona letnia

Ale najbardziej zauważalnym „efektem ubocznym” zwiększenia dopuszczalnej maksymalnej prędkości jest istotny wzrost ceny opony, co często wprowadza kierowców w błąd. W ramach totalnej troski o 4-kołowego ulubieńca często uważają, że „im drożej, tym lepiej”. W przypadku „szybkich” opon to nie do końca prawda: jeśli nie jeździsz z prędkością 300 km/h, to „szybka” opona to raczej szkoda dla samochodu niż korzyść. Trzeba rozumieć, że takie opony robi się właśnie do jazdy przy skrajnie wysokich prędkościach - to nie jest zwykły „zapas wytrzymałości”, którego w jednej oponie jest więcej, a w innej mniej.

Jedyną eksploatacyjną zaletą „szybkiej” opony przy stosunkowo niewielkich prędkościach (do 150 km/h) jest obniżony poziom hałasu (związany ze sztywnością, składem gumy i rzeźbą bieżnika). Ale trzeba przy tym rozumieć, że różnicy względem zwykłej klasycznej symetrycznej opony letniej dobrej jakości najprawdopodobniej nie usłyszysz we wnętrzu samochodu.

A zatem, biorąc pod uwagę stan nawierzchni w Ukrainie, można stwierdzić, że dla kierowców, którzy nie spędzają zbyt wiele czasu na europejskich autostradach bez ograniczenia prędkości, „szybka” opona to daleko nie najbardziej racjonalny wybór. Można się nią pochwalić przed znajomymi i kolegami (mówiąc, „patrzcie, jaką drogą oponę mam”), ale w eksploatacji na pewno stracisz w porównaniu z tańszymi i mniej „szybkimi” odpowiednikami.

Wniosek jest prosty - dla zdecydowanej większości kierowców indeks prędkości V (do 240 km/h) jest więcej niż wystarczający dla opon letnich, a odpowiednio T (do 190 km/h) - dla zimowych. I to już z zapasem wytrzymałości, bo nawet przy takich prędkościach na naszych drogach jeździć jest skrajnie niebezpiecznie, niezależnie od zamontowanej opony.

Zobacz wszystkie artykuły w kategorii „Wybór opony letniej

Więcej na ten temat

W tym dziale