Kiedy zakładać opony zimowe?

Na popularnych forach motoryzacyjnych, zaczynając od połowy jesieni, wybuchają ożywione spory na temat: kiedy zakładać opony zimowe? W rzeczywistości pytanie nie jest aż tak skomplikowane, a odpowiedź na nie jest zupełnie oczywista.

Krótka odpowiedź Jeśli twoja aktualna opona nie odpowiada aktualnej pogodzie, jechać samochodem nie wolno!

Czyli jak bezboleśnie dla zdrowia i portfela przetrwać nadejście zimy

Kiedy zakładać koła zimowe?

Są dwa okresy w roku, na które tradycyjnie z niecierpliwością czekają właściciele i pracownicy serwisów oponiarskich oraz warsztatów samochodowych, a które ze zgrozą wspominają kierowcy. To pierwszy śnieg jesienią (albo na początku zimy) i pierwsze poważne ocieplenie wiosną. Te okresy z reguły trwają zaledwie po kilka tygodni, ale serwisy oponiarskie zdążą w tym czasie „odbić sobie” koszt nowego sprzętu, a blacharze wraz z pierwszym śniegiem dostają robotę na kilka miesięcy naprzód. O korkach spowodowanych drobnymi kolizjami na ulicach miast i kilometrowych kolejkach do serwisów oponiarskich nawet nie warto wspominać.

A przyczyna całego tego bałaganu tak naprawdę jest tylko jedna: nieodpowiedzialne podejście zdecydowanej większości kierowców do swojego samochodu i do swojej obecności na drodze jako uczestników ruchu. I nie chodzi tu wcale tylko o terminowość sezonowej wymiany opon. Z reguły bliżej końca jesieni przyroda w szerokościach umiarkowanych całkiem może „uraczyć” nagłym obfitym opadem śniegu, gwałtownym ociepleniem do 15-17 stopni, albo nawet kilkukrotnym naprzemiennym występowaniem opisanych wyżej warunków. Cóż, codziennie zmieniać opony? Oczywiście, że nie.

Najważniejszym czynnikiem wpływającym na bezpieczeństwo jazdy w tym okresie jest nawet nie tyle opona zamontowana w samochodzie w danym momencie, ile adekwatna ocena przez kierowcę bieżących warunków pogodowych (i zachowania aktualnych opon w tych warunkach), i (co chyba najważniejsze) świadomość tego, że w tym okresie daleko nie wszyscy uczestnicy ruchu drogowego mają założoną oponę odpowiednią do pogody.

Można wiele spierać się na temat terminowości wymiany opon letnich na zimowe, ale w praktyce świat trzeba przyjmować takim, jaki jest. A świat wokół zwykłego ukraińskiego kierowcy jest taki, że opony zimowe na większości samochodów pojawiają się w ciągu tygodnia-dwóch po pierwszym śniegu. Jakkolwiek by nam się to nie podobało, niestety, to fakt. A zatem, jakiekolwiek opony nie byłyby założone na twoich kołach, prędkość w tym okresie trzeba zmniejszyć, odstęp od innych samochodów na drodze zwiększyć, a ostrożność i czujność wzmocnić.

A zatem, postawmy sprawę jasno: kiedy zakładać oponę zimową?

Istnieje mnóstwo zasad-odpowiedzi na to pytanie, i wiele z nich jest słusznych. Prawie słusznych, jeśli być precyzyjnym. Trzeba rozumieć, że jakiekolwiek zasady zostałyby przyjęte za podstawę, decyzję o dacie sezonowej zmiany opon podejmuje kierowca i to on ponosi całą odpowiedzialność za taką swoją decyzję. A zatem: zasady zasadami, ale konieczności myślenia własną głową jeszcze nikt nie odwołał.

Mobilny serwis oponiarski

Twoim głównym zadaniem jest to, żeby już za pierwszym razem, gdy na drodze może pojawić się lód (albo śnieg), na twoim samochodzie były założone opony zimowe. I tu lepiej zabezpieczyć się z wyprzedzeniem i „zmienić obuwie” na zimowe wcześniej. Przy tym trzeba rozumieć, że w zbyt ciepłych dla opon zimowych warunkach zużywają się one wielokrotnie szybciej i nie zapewniają parametrów niezbędnych do bezpiecznej jazdy. Dlatego odpowiedź na pytanie „kiedy zakładać opony zimowe?” to zawsze kompromis.

Najważniejsze, co musisz zrozumieć: jeśli twoja aktualna opona nie odpowiada aktualnej pogodzie, jechać samochodem nie wolno! Ani „ostrożnie, tylko do pracy”, ani „tylko do serwisu oponiarskiego za rogiem”, nigdzie! Jeśli moment, kiedy trzeba było założyć oponę zimową, już minął, to albo czekaj na odpowiednie warunki drogowe (z reguły zima nie nadchodzi nagle i dzień-dwa po pierwszych mrozach i/lub śniegu następuje krótkotrwałe ocieplenie), albo wezwij mobilny serwis oponiarski, albo poproś kogoś ze znajomych o pomoc w zawiezieniu kół do warsztatu. I nie szukaj żadnych innych wariantów: ich nie ma!

A jak prawidłowo wybrać moment montażu kół zimowych?

Ze względu na cechy konstrukcyjne opon zimowych, ich producenci zalecają ich montaż przy spadku średniej dobowej temperatury powietrza do 5-7 stopni Celsjusza, utrzymującym się co najmniej przez tydzień. Niektórzy (niestety, jest ich mniejszość) kierowcy biorą to zalecenie sobie do serca i „obuwają” swoje samochody w opony zimowe według termometru, przy czym czasem „krytyczna” temperatura jest ustalana wyżej albo niżej niż zalecenia producenta opon: ktoś zmienia opony, gdy średnia dobowa temperatura spada do +12, a ktoś czeka, aż spadnie do 0.

Ogólnie rzecz biorąc, zalecenia producenta opon są chyba najbardziej trafną zasadą, która rzeczywiście powinna zapewnić maksymalne bezpieczeństwo ruchu, ponieważ przy średniej dobowej temperaturze +5 z reguły rzeczywista temperatura powietrza mieści się w granicach 0-10 stopni, a nawet w razie opadów śniegu najprawdopodobniej nie zalegnie on długo na drodze, ponieważ grunt i asfalt do tego czasu zwykle jeszcze nie przemarzają do temperatur niezbędnych do utrzymania śniegu.

Kolejny bonus przestrzegania tej zasady: w serwisach oponiarskich zwykle w takich warunkach kolejki są jeszcze do zniesienia.

Czy warto podwyższać albo obniżać deklarowaną przez producenta opon temperaturę zmiany? Wszystko zależy od specyfiki klimatu w regionie, w którym mieszkasz, i od twoich indywidualnych warunków. Dla przeciętnego kierowcy w normalnych warunkach nie ma żadnego sensu, bo przy podniesieniu progu temperatury opona zimowa ulegnie istotnie przyspieszonemu zużyciu i istotnie obniżonemu bezpieczeństwu na zakrętach przy prędkości, gdy temperatura powietrza (i asfaltu) przekroczy 7-8 stopni, a przy obniżeniu bariery temperaturowej bardzo mocno ryzykujesz, że doczekasz pierwszego śniegu i wszystkich towarzyszących mu drogowych „uroków” na oponach letnich.

Wyjątki od powyższego są uzasadnione tylko w takich przypadkach:

  • Samochód to twoje źródło utrzymania. Jeśli potrzebujesz mieć pewność, że w dowolny dzień i o dowolnej porze skorzystasz ze swojego samochodu, możesz zabezpieczyć się z wyprzedzeniem i założyć koła zimowe nieco wcześniej, powiedzmy przy spadku średniej dobowej temperatury do 10 stopni Celsjusza.
  • Jeśli w międzysezonie wybierasz się w daleką trasę, lepiej mimo wszystko założyć oponę zimową przed wyjazdem. Ale przy tym, jeśli temperatura otoczenia podczas podróży przekroczy 8-9 stopni, trzeba będzie zmniejszyć prędkość, zwłaszcza na zakrętach: opona zimowa jest mniej stabilna w takich warunkach.
  • Jeśli korzystasz z samochodu nieregularnie i jedna-dwie podróże do pracy komunikacją miejską ci nie przeszkadzają, możesz poczekać ze spadkiem temperatury nawet do zera, ale przy tym trzeba przygotować się na długą kolejkę w warsztacie wulkanizacyjnym.
  • Jeśli twoje opony zimowe są zmontowane na dodatkowym komplecie felg i nie przeszkadza ci perspektywa samodzielnej zmiany kół, w takim przypadku barierę temperaturową też można obniżyć, ale nie poniżej zera, ponieważ przy temperaturach ujemnych opona letnia stwardnieje, przyczepność do drogi istotnie się pogorszy, co z kolei zauważalnie zwiększy drogę hamowania i obniży stabilność na zakrętach.

Więcej na ten temat