Dwie czy cztery?

Czy można zakładać opony zimowe tylko na jedną oś?

W wyobrażeniu przeciętnego obywatela (niestety takich jest większość), opona zimowa w samochodzie jest potrzebna tylko po to, żeby ruszyć z miejsca na śliskiej drodze, no i jeszcze wyhamować w tych samych warunkach. Na bazie tego stereotypu powstaje taka „logika”: opony zimowe są potrzebne tylko na koła napędowe.

Bardziej zaawansowani kierowcy wiedzą, że każdy samochód zaczyna hamować przednimi kołami (to one wykonują około 70% całej pracy związanej z zatrzymaniem samochodu po naciśnięciu pedału hamulca), dlatego doprecyzowują: „oponę zimową trzeba koniecznie założyć na wszystkie cztery koła w samochodzie z napędem na tylną oś, a można tylko na przednie koła w samochodzie z napędem na przednią oś”.

Czy tak jest? Oczywiście, że nie! W rzeczywistości opony zimowe mają znacznie więcej istotnych funkcji niż tylko wyciągnięcie samochodu z zaspy i zatrzymanie go przed światłami. Trzeba rozumieć, że na śliskiej drodze przyczepność do nawierzchni pogarsza się w każdym razie, niezależnie od tego, jakie opony są założone, dlatego żeby przeciwdziałać, powiedzmy, sile odśrodkowej na zakręcie, nawet na idealnie równej nawierzchni, samej masy samochodu już nie wystarczy.

A zatem „oszczędni” właściciele samochodów z napędem na przednią oś, którzy uważają za dopuszczalne pozostawianie z tyłu opon letnich przez cały rok, mocno ryzykują odczucie wszystkich „uroków” i skutków niekontrolowanego poślizgu nawet na pozornie najbardziej niewinnym zakręcie i przy najmniejszej prędkości. Zwłaszcza jeśli nawierzchnia na tym zakręcie ma profil a la „tarka”. Warto też dodać, że nawet najbardziej doświadczonemu kierowcy opanować poślizg w samochodzie z napędem na przednią oś jest o wiele trudniej (a czasem w ogóle się nie da), niż na przykład w aucie z napędem na tylną oś.

Ile więc tak naprawdę potrzeba opon zimowych? Opon zimowych potrzeba pięć! Właśnie pięć, koło zapasowe też musi być zimowe, nie zapominaj, że do napytania sobie kłopotów na drodze wystarczy nawet sto metrów, poza tym nie możesz przewidzieć, na której osi w trasie przyjdzie ci wymienić koło i ile od tego miejsca trzeba będzie jechać do najbliższego serwisu oponiarskiego.

Więcej na ten temat

W tym dziale