O autorze
Kto pisze tę stronę, dlaczego tak pewnie i na ile można temu wierzyć.
Jeśli czytasz tę stronę, to znaczy, że zaciekawiło cię, kim jest autor tej strony i dlaczego w wielu przypadkach jest tak kategoryczny - zwłaszcza jeśli chodzi o opinie, które niezbyt zgadzają się z tym, co zwykle można usłyszeć w sklepie, centrum oponiarskim czy w warsztacie.
A więc, mam na imię Serhii. Mam już grubo ponad 30 lat i od 15 lat codziennie (z nielicznymi wyjątkami) jeżdżę własnym samochodem. Trudno powiedzieć, jaki jest mój całkowity przebieg, ale jest on dość duży, biorąc pod uwagę, że oprócz codziennych dojazdów do pracy lubię też podróżować z rodziną - góry, morze, las, miejsca historyczne (w tym w Europie). Nie zawsze udaje się podróżować idealnymi drogami, a mnie daleko do oligarchy, dlatego stan techniczny samochodu zawsze był dla mnie bardzo ważny. Zmieniłem dość dużą liczbę samochodów (różne marki, modele, rodzaje paliwa, roczniki, klasy itd.) i zdobyłem dość bogate doświadczenie, zarówno bezpośrednio w obsłudze technicznej (sam oczywiście od dawna nie kręcę śrub, ale prawie zawsze stoję obok), jak i w samym utrzymaniu samochodu. Jedyna luka w mojej „samochodowej” biografii: nigdy nie miałem samochodu rosyjskiej produkcji.
Moje pierwsze wykształcenie to wyższe ekonomiczne i od wielu lat pracuję w tym zawodzie. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, moja działalność zawodowa w żaden sposób nie jest związana z motoryzacją, ani z rynkiem opon i felg, ani z olejami silnikowymi, ani z niczym innym, bezpośrednio czy pośrednio związanym z obsługą samochodów. Moje strony to hobby, niezwiązane w żaden sposób z zawodem i pracą zarobkową.
Dlaczego piszę tak pewnie o rzeczach niezupełnie oczywistych?
Po pierwsze, wiele wniosków, które wyciągam w moich artykułach, miałem „szczęście” przeżyć na własnej skórze, i już „po fakcie” musiałem szukać odpowiedzi na pytanie „dlaczego tak się stało?”.
Po drugie, mam dość dużo znajomych w branży obsługi samochodów, dlatego każde swoje twierdzenie staram się kilka razy sprawdzić w różnych źródłach. Podkreślę: w niezależnych, a dokładniej - względnie niezainteresowanych źródłach.
Po trzecie, w każdym konkretnym przypadku staram się oceniać procesy, o których piszę, z punktu widzenia fizyki, mechaniki itd. Tok moich myśli jest zawsze szczegółowo przedstawiony w artykule - zgadzać się ze mną czy nie, decydujesz ty.
Na ile wiarygodne są informacje na tej stronie?
Trzeba rozumieć, że jeśli piszę o czymś ogólnie (ogólne zalecenia), to w każdym razie opieram się przede wszystkim na własnym doświadczeniu, na opiniach jakichś ludzi (którzy mają bezpośredni związek z tematem), no i oczywiście na ogólnej teorii fizyki, mechaniki itd. Ale w każdym razie mam przy tym w głowie coś konkretnego i staram się dawać maksymalnie bezpieczne dla wszystkich kierowców porady i zalecenia, niezależnie od ich wieku, stylu jazdy, warunków eksploatacji, a także marki, modelu i wieku ich samochodów.
W rezultacie niektóre moje twierdzenia mogą wydać się pustym straszeniem. Mimo to, myślę, że musisz przyznać, że biorąc pod uwagę globalną tendencję do obniżania jakości współczesnych samochodów, takie „lekarskie” podejście (po pierwsze nie szkodzić) jest dość trafne i uniwersalne.
Czy to, co tu napisano, zawsze potwierdza się w praktyce?
Oto prosty przykład - artykuł o odsadzeniu felgi. Sprzedawcy felg upierają się, że odsadzenie felgi może różnić się od fabrycznego (o ile dokładnie - każdy ma swoją wersję). Wielu kierowców (zwłaszcza właściciele niezbyt nowych SUV-ów i innych „niezniszczalnych” aut, których dziś, niestety, praktycznie już się nie produkuje) potwierdza, że długotrwała jazda na felgach z niefabrycznym odsadzeniem niewiele wpływa na stan techniczny samochodu.
A oto mój znajomy mechanik, który serwisuje moje samochody od ponad pięciu lat, potwierdza, że samochody z „obcym” odsadzeniem znacznie częściej trafiają na wymianę łożysk piast, i to nie tylko samych łożysk. Rzecz w tym, że on (mechanik) to dobry fachowiec, który ma stałych klientów, których samochody (a często i warunki eksploatacji) dość dobrze zna, i właśnie dlatego mu wierzę.
Moje osobiste doświadczenie także w pełni potwierdza, że niefabryczne odsadzenie nieuchronnie prowadzi do przedwczesnej wymiany łożysk. Teoria pokazuje, że przy zmianie odsadzenia zmienia się moment działający na łożysko piasty. Byłoby nielogiczne zakładać, że konstruktor projektujący zawieszenie nie obliczył minimalnego obciążenia dla jednej z kluczowych części układu jezdnego. A teraz najważniejsze - dlaczego z samego tylko zwiększonego zużycia łożyska piasty (na pierwszy rzut oka) wyciągam wniosek, że jazda z niefabrycznym odsadzeniem jest niebezpieczna? Otóż dlatego, że przy dobrym wyciszeniu wnętrza, po dobrej dziurze i przy dużej prędkości prawdopodobieństwo nagłej utraty koła wskutek zniszczenia łożyska piasty przy niefabrycznym odsadzeniu felgi nie tylko istnieje - jest wielokrotnie wyższe niż prawdopodobieństwo takich samych skutków w sytuacji, gdy wszystkie elementy zawieszenia spełniają wymagania obliczeniowe konstruktora samochodu. Nie zgadzasz się? Cóż, masz do tego prawo. Tak czy inaczej, nie uważam za dopuszczalne ani w ogóle stosowne twierdzić, że zmiana odsadzenia felgi jest całkowicie bezpieczna.
Prawdziwe nazwisko, gdzie mieszkam, czym się zajmuję i inne osobiste pytania.
Są ludzie, którzy bez wahania wykładają w internecie wszystkie informacje o sobie, a są tacy, którzy tego nie robią. Zarówno jedni, jak i drudzy mają pełne prawo decydować, jak postępować ze swoimi danymi osobowymi, i jestem przekonany, że zarówno jedni, jak i drudzy mają całkowitą rację w swojej decyzji.
Fakt, że raczej należę do drugiej grupy ludzi, wcale nie oznacza, że czegoś się boję albo wątpię w swoją rację. Wszystko z mojej biografii, co rzeczywiście ma związek z moimi stronami i informacjami, które one zawierają, znajduje się na tej stronie.
Świadomie staram się w swoich artykułach nie „naciskać autorytetem”, a potwierdzać swoje sądy tymi czy innymi argumentami. Powtórzę jeszcze raz: zgadzać się ze mną czy nie, to twoja sprawa. Wszystko, co napisano na moich stronach, nie jest i nie może być traktowane jako wytyczne do działania i ma charakter wyłącznie informacyjny.
Z wyrazami szacunku i serdecznymi pozdrowieniami,
Serhii Maslov, autor kilku niewielkich stron poświęconych ochronie praw i interesów konsumentów w dziedzinie obsługi samochodów.