Oglądamy opony przed zakupem
Łatki, ślady bieżnikowania opony i inne ślady „leczenia” opony po różnych uszkodzeniach w serwisie oponiarskim: o czym mogą świadczyć? Naprawdę pomogą ci podjąć właściwą decyzję, czy warto kupować tę oponę, czy nie.

W większości nowoczesnych serwisów oponiarskich naprawią ci opony samochodowe niemal po każdym uszkodzeniu, tylko daleko nie po każdym rodzaju naprawy opony nadają się do dalszej bezpiecznej eksploatacji zgodnie z przeznaczeniem. Dlatego przed zakupem opon używanych trzeba, po pierwsze, prawidłowo ocenić stopień i charakter zużycia bieżnika (więcej o zużyciu bieżnika opon), a po drugie, uważnie obejrzeć każdą oponę i ocenić, w jakim stanie jest sama opona, czy były poważne uszkodzenia i (jeśli tak) w jaki sposób zostały usunięte.
Przegląd lepiej przeprowadzić w dwóch etapach: najpierw uważnie obejrzeć oponę zdjętą z felgi, z zewnątrz i od środka (najlepiej mieć lupę), a potem w serwisie oponiarskim założyć oponę na felgę (świadomie prostą), napompować do ciśnienia wyższego niż podane w instrukcji eksploatacji samochodu, wyważyć i sprawdzić, czy nie ma niewyważenia statycznego (bicie boczne albo promieniowe, chodzi też o ewentualne wybrzuszenia). Jeśli liczba ciężarków wyważających mieści się w normie, nie ma bicia ani wybrzuszeń, a z powierzchnią opony wszystko jest w porządku, oponę można brać. Ryzyko, że wciąż nie wiesz wszystkiego złego o tej oponie, pozostaje, ale jest minimalne.
Oto na co warto zwrócić szczególną uwagę:
1. Łatki na wewnętrznej stronie bieżnika opony. Przebicia w okolicy bieżnika w zasadzie nie są uznawane za szczególnie poważne uszkodzenia i dość skutecznie „leczy się” je za pomocą specjalnych niewielkich łatek. Jeśli nie ma ich zbyt wiele (nie więcej niż 2 na jedno koło), opona jest jeszcze całkiem zdatna do użytku, ale trzeba być gotowym na zwiększoną masę ciężarków wyważających potrzebnych do wyważenia koła. Jeśli natomiast łatka jest duża (ponad jedną trzecią szerokości opony), może to oznaczać, że kryje się pod nią poważniejszy problem niż zwykłe przebicie.
2. Łatki na bocznej powierzchni od wewnątrz opony i/lub ślady spawania na powierzchni zewnętrznej. Zgodnie z zasadami eksploatacji opon radialnych wszelkie uszkodzenia powierzchni bocznej (osnowy) opony uznaje się za niedopuszczające do dalszej eksploatacji. Co by nie mówili wulkanizatorzy z przydrożnych budek, rozcięcia boczne w oponach radialnych nie podlegają naprawie! Żadne i w żadnych warunkach! Ani dla przedniej, ani dla tylnej osi, ani na lato, ani na zimę. Dlatego zakup opony radialnej ze śladami naprawy powierzchni bocznej, nawet jeśli wydaje się, że naprawa była niewielka, jest stanowczo odradzany, chyba że jako koło zapasowe, ale ze świadomością, że na dłuższe dystanse ta opona już się nie nadaje (więcej o rozcięciach bocznych opon).
3. Ślady specjalnej pasty wulkanizacyjnej (uszczelniacza) na wewnętrznej powierzchni opony. W rzeczywistości takie produkty, mimo pozornej wygody, daleko nie zawsze są skuteczne i psują oponę. Warstwa uszczelniacza, która powstaje na wewnętrznej powierzchni opony, jest nierówna, a więc powoduje niewyważenie, którego daleko nie zawsze da się usunąć za pomocą ciężarków wyważających. A zmyć pastę z opony to zadanie praktycznie niewykonalne. W każdym razie problemy z montażem i wyważeniem takiej opony masz zagwarantowane. Czy tego potrzebujesz, czy nie, decyduj sam, w zależności od ceny.
4. Mikropęknięcia na wewnętrznej lub zewnętrznej powierzchni boków opony. Najprawdopodobniej naruszono zasady przechowywania opony albo opona jest po prostu zrobiona zbyt dawno temu. Żywotność takiej opony może wynosić od dwóch dni do roku, a pęknąć może w dowolnej chwili i przy prędkości: od takiego zakupu zdecydowanie lepiej się powstrzymać.
5. Wybrzuszenie i/lub bicie opony. Podczas obracania na wyważarce bicia być nie może, żadnego! Ani bocznego, ani po promieniu koła. Każda nierówność powoduje niewyważenie statyczne koła, a usunąć go w warunkach serwisu oponiarskiego się nie da, a jazda na takiej oponie jest niebezpieczna i kosztowna, ponieważ istnieje duże ryzyko nagłego zniszczenia koła albo awarii zawieszenia samochodu. Dlatego opona z wybrzuszeniem albo biciem nadaje się tylko na rabatkę albo złomowisko: w samochodzie w żaden sposób się jej już nie wykorzysta, niestety. I nieważne, co by ci mówiono, żaden mechanik nie jest w stanie przywrócić pierwotnych właściwości tej opony.