Ile lat ma opona i jak była przechowywana?
Okazuje się, że opony samochodowe mają swój termin przydatności! I to niezależnie od tego, jaka jest pozostała głębokość bieżnika.

Jak każdy inny wyrób, który stale styka się ze środowiskiem, opona ma termin przydatności. Guma i materiały, z których zrobiona jest jej osnowa (część nośna), utleniają się, wysychają, wchodzą w reakcje chemiczne ze wszystkimi środkami obecnymi na drodze (zwłaszcza zimą), a więc z czasem tracą swoje właściwości. Dlatego przy ocenie ogólnego stanu opony bardzo ważne jest uwzględnienie jej wieku, a także warunków eksploatacji i przechowywania, nawet jeśli głębokość bieżnika jest akceptowalna.
Przede wszystkim trzeba sprawdzić datę produkcji każdej opony z proponowanego kompletu. Za powszechnie przyjęty termin przydatności opony samochodowej uważa się 5 lat, i to pod warunkiem przestrzegania zasad przechowywania opon. Opony mogą oczywiście służyć i dłużej, ale nikt ci nie zagwarantuje, że część nośna opony (osnowa) nie ulegnie nagłemu zniszczeniu po osiągnięciu określonego ciśnienia i temperatury (chodzi zwłaszcza o duże prędkości). A skutki pęknięcia opony przy dużej prędkości najprawdopodobniej będą bardzo smutne. Różne daty produkcji różnych opon z kompletu najprawdopodobniej oznaczają, że albo komplet złożono z zapasowych kół, albo w trakcie eksploatacji dokupowano opony. W obu przypadkach takim oponom trzeba przyjrzeć się uważniej. Jeśli z datami produkcji opon wszystko jest w porządku (zgadzają się, a wiek nie przekracza 4 lat), trzeba uważnie obejrzeć zewnętrzną i wewnętrzną powierzchnię każdej opony. Opona powinna być jednolita i gładka. Żadnych mikropęknięć (ledwie widoczna pajęczynka rysek) być nie powinno! Świadczą one właśnie o naruszeniu warunków przechowywania i są pierwszą oznaką niezdatności opon. Jeśli opona została potraktowana specjalną chemią (odnawiaczem koloru), zauważenie mikropęknięć będzie dużo trudniejsze, dlatego na przegląd przed zakupem opon używanych lepiej zabrać ze sobą zwykłą lupę biurową (soczewkę).