Co wpływa na jakość wyważania

Sprzęt czy czynnik ludzki?

Co bardziej wpływa na końcowy wynik wyważania kół: wyważarka czy kwalifikacje wulkanizatora? Ogólnie i jedno, i drugie w mniej więcej takim samym stopniu. Doświadczeni wulkanizatorzy mówią, że „na zero” można wyważyć wszystko, ale to jeszcze nie znaczy, że koło będzie przy tym nadawać się do bezpiecznego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem.

Jeśli kwalifikacje (podejście do pracy) wulkanizatora jakoś jeszcze zdołasz ocenić po pośrednich oznakach, to dokładności i stanu (kalibracji) wyważarki, niestety, w żaden sposób. Dlatego staraj się unikać wyważania kół w nieznanych ci „przydrożnych” warsztatach wulkanizacyjnych: takie wyważenie i tak trzeba będzie potem sprawdzić.

A zatem, jak powinno wyglądać dobre wyważenie koła?

  1. Nie ma sensu wyważać brudnego koła, z zaschniętymi na wewnętrznych powierzchniach felgi grudkami brudu i kamykami utkwionymi w bieżniku opony, dlatego w dobrym serwisie oponiarskim przed wyważaniem koło zostanie dokładnie oczyszczone z brudu i kamyków, a także z wcześniej zamontowanych ciężarków wyważających.
  2. Przed wyważaniem bardzo wskazane jest zmierzenie (i to nie „na oko”, lecz dokładne wartości) bicia felgi i opony (promieniowego i bocznego).
  3. Wyważarka nie pokaże żadnych dokładnych pomiarów, jeśli jest pokryta grubą warstwą brudu.

Nie tak dawno w nowoczesnych centrach oponiarskich zaczęły pojawiać się zasadniczo nowe urządzenia, które potocznie nazwano montażem 3D. Ten sprzęt pozwala, na podstawie diagnostyki laserowej, określić dokładny kształt osobno felgi i całego koła w komplecie (łącznie z biciem), a także najskuteczniej rozmieścić oponę na feldze, zapewniając maksymalną wzajemną kompensację niewyważenia felgi i opony. Bez wątpienia taki sprzęt to poważny krok naprzód w kwestii wyważania kół, ale na razie, niestety, znalezienie takiego sprzętu w centrach oponiarskich jest wyjątkowo trudne, nawet w dużych miastach.

Więcej na ten temat