Po co jest potrzebny otwór centrujący na feldze?
A rzeczywiście, po co w ogóle jest potrzebny otwór centrujący? Przecież felga jest dociągana do piasty śrubami (nakrętkami), które mają do tego jeszcze specjalne stożki centrujące. A samo połączenie felga-czop piasty, wydawałoby się, w ogóle nie powinno być obciążone? To po co więc producenci samochodów robią ten otwór, który zwiększa ryzyko przedostania się brudu do łożyska piasty?
Przede wszystkim trzeba wspomnieć, że koło to jedna z niewielu części samochodu, którą producenci są zmuszeni pozwolić kierowcy wymieniać samodzielnie. A skoro samodzielna wymiana koła jest już dozwolona, konstruowanie i produkowanie specjalnego, skomplikowanego sprzętu do montażu kół (nawet dla centrów oponiarskich i autoryzowanych serwisów) nie ma najmniejszego sensu.
Mimo to dokładność osadzenia koła na piaście ma wyjątkowe znaczenie dla bezpieczeństwa jazdy i żywotności kluczowych elementów zawieszenia. W artykule o znaczeniu wyważania kół opisano już skutki wad i złego wyważenia samego koła. W tym przypadku dokładnie takie samo niewyważenie może powstać nie z powodu złego wyważenia czy wady koła, lecz na skutek nieprawidłowego „osadzenia” koła na piaście. Mówiąc prościej, jeśli oś obrotu koła nie pokrywa się z osią obrotu piasty, koło będzie „bić”, tworząc ogromne, niefabryczne obciążenia zawieszenia. Skutek jest jasny: wielokrotnie przyspieszone zużycie elementów zawieszenia i ryzyko ich nagłego zniszczenia. Do czego doprowadzi nagła utrata przedniego koła przy prędkości, powiedzmy, 100 kilometrów na godzinę, chyba nie trzeba tłumaczyć.
I trzeba powiedzieć, że wymagania co do dokładności są tu maksymalne. Żadnych odchyleń o 1 czy 0,5 mm tu być nie może: oś obrotu koła musi dokładnie pokrywać się z osią obrotu piasty! Jak więc zapewnić taką dokładność, i to jeszcze przy samodzielnym montażu koła przez kierowcę wprost na drodze?
Producenci samochodów rozwiązują ten problem w taki sposób: na piaście robi się czop, którego średnica zewnętrzna dokładnie odpowiada średnicy wewnętrznej otworu centrującego felgi, co pozwala od razu i dość dokładnie „osadzić” jeszcze nieprzykręcone koło na piaście.
A zatem otwór centrujący, i to właśnie on, jest potrzebny do prawidłowego osadzenia felgi na piaście, a wcale nie stożki na śrubach (nakrętkach) mocujących, jak twierdzą niektórzy sprzedawcy.