Zbyt niskie ciśnienie w kołach
Co się dzieje, gdy ciśnienie w kołach jest niższe od normy?
Od razu trzeba powiedzieć, że obniżanie ciśnienia w oponach o więcej niż 15% jest zdecydowanie bezsensowne i niebezpieczne - to już nie przyniesie żadnych dodatkowych korzyści, a bezpieczeństwo istotnie ucierpi, dlatego rozpatrzmy, jakie są plusy i minusy obniżenia ciśnienia w kołach właśnie w granicach 5-15% (od normy podanej przez producenta samochodu).
Otóż przy obniżeniu ciśnienia w oponach dzieje się mniej więcej to:
1. Zwiększa się powierzchnia styku opony z nawierzchnią, przy czym zwiększa się ona kosztem tej powierzchni opony, która w ogóle nie jest przeznaczona do kontaktu z drogą (powierzchnie boczne). Ale dotyczy to sytuacji, gdy ciśnienie jest istotnie niższe od normy. Jeśli natomiast spuścisz ciśnienie tylko o 10-15%, a bieżnik nie jest mocno zużyty - po prostu zmieni się rozkład obciążenia na bieżnik, i będzie się on zużywał nierównomiernie, czyli szybciej bieżnik będzie się zużywał po krawędziach. Przejezdność terenowa opony przy tym się zwiększa dzięki zmniejszeniu ciężaru właściwego samochodu przypadającego na jednostkę powierzchni styku. Jeszcze jednym skutkiem związanym ze zwiększeniem powierzchni styku jest zwiększenie zużycia paliwa (prawda, jeśli chodzi o wspomniane 5-15% obniżenia ciśnienia, różnicy w zużyciu paliwa raczej jakoś nie odczujesz).
2. Koło staje się „miększe”. Dzięki mniejszemu ciśnieniu spada sprężystość, a opona w większym stopniu „pochłania” nierówności drogi, przekazując znacznie mniejsze obciążenia na kluczowe elementy zawieszenia - wahacze, sworznie wahaczy, końcówki drążków kierowniczych i łożyska górnego mocowania amortyzatorów. Przy tym sama jazda po wybojach staje się wielokrotnie bardziej komfortowa, a droga hamowania na nierównej nawierzchni się zmniejsza. Jest też skutek negatywny - cierpi prowadzenie i stabilność na drodze. Ale jeśli nie jesteś fanem „wyciśnięcia” z samochodu wszystkiego, na co go stać, - tych zmian nie odczujesz.
A zatem świadomie obniżając ciśnienie w oponach, powiedzmy, o 5%, 10% albo 15% od zalecanego przez producenta samochodu w warunkach złych dróg, zyskujesz podwyższony komfort, wydłużasz żywotność zawieszenia samochodu i nieco poprawiasz skuteczność hamowania na złej nawierzchni, ale przy tym opony zużywają się szybciej, jeździć trzeba ostrożniej i zużycie paliwa nieco wzrośnie. Postąpić tak czy nie - decyzja należy do ciebie.
Jeszcze raz doprecyzuję: ten artykuł nie jest zaleceniem do działania, bo, jak wspomniano na początku, prawidłowe i bezpieczne jest tylko ciśnienie obliczone przez producenta samochodu. Dlatego to, co napisano wyżej, traktuj wyłącznie jako prywatną opinię. Pamiętaj, że w każdym razie cała odpowiedzialność za wszelkie skutki twojej decyzji o tym, do jakiego ciśnienia napompować opony, spoczywa tylko na tobie i na nikim innym.