Gaz w oponach: mity i fakty

1. „Opona napompowana gazem znacznie mniej reaguje na temperaturę otoczenia, zachowując bardziej stabilne ciśnienie”

Nieprawda. Zgodnie z drugim prawem Gay-Lussaca (1808 r., inna nazwa: prawo Charles’a), przy stałej objętości stosunek ciśnienia do temperatury dowolnego gazu jest stały. Kluczowe słowo to DOWOLNEGO gazu. W tym azotu, helu, tlenu, wodoru, a także dowolnej mieszaniny dowolnych gazów. Tak więc, jeśli na przykład napompujesz koła w temperaturze +20 dowolnym gazem (w tym zwykłym powietrzem) do ciśnienia 2 atm, to przy spadku temperatury powietrza do +10 ciśnienie w kołach spadnie tak samo, niezależnie od tego, jaki dokładnie gaz wpompowano w oponę, bo objętość opony pozostanie praktycznie niezmieniona i już na pewno w żaden sposób nie będzie zależeć od składu gazu.

2. „Opona napompowana gazem jest znacznie miększa i ma lepszą przyczepność do drogi”

Szczerze mówiąc, dla każdego, kto choć trochę uczył się w szkole fizyki, powinno to zabrzmieć jak kompletna bzdura! Co wpływa na „miękkość” opony i jej przyczepność do drogi? Właśnie, CIŚNIENIE i konstrukcja samej opony. No, można jeszcze dodać stan nawierzchni drogi. Jeśli ktoś wciąż oszukuje się przekonaniem, że cząsteczki jakiegoś magicznego gazu mogą się „ścisnąć” na wyboju, przypomnij sobie wreszcie, że to wszystko dzieje się przy pompowaniu do określonego ciśnienia! Po osiągnięciu potrzebnego ciśnienia skład gazu już w żaden sposób nie może wpłynąć na sprężystość opony!!!

3. „Gaz jest znacznie lżejszy od powietrza, więc dzięki niemu zaoszczędzisz mnóstwo paliwa”

Argument zabójczy. Biorąc pod uwagę, że w przeciętnym kole powietrza jest w sumie mniej niż 100 gramów, a gaz też coś waży (nawiasem mówiąc, to, co zwykle pompuje się w serwisach oponiarskich za dodatkową opłatą, to gazy na bazie azotu, którego w zwykłym powietrzu jest 75-78%, więc różnica wagi z góry będzie minimalna), mam nadzieję, że do emerytury uda mi się „zaoszczędzić” na nowy zielony kapturek na wentylek!

4. „Gaz w oponach zapobiega utlenianiu i istotnie wydłuża żywotność opon i felg”

Bardzo poważny argument. Tylko trzeba jeszcze wymyślić sposób, żeby założyć na koło od zewnątrz szczelny worek i też napompować go gazem, żeby zgubnego powietrza nie było nawet w pobliżu koła! A jeszcze lepiej: cały samochód do komory gazowej, tak będzie bezpieczniej. A jeśli poważnie, nawet jeśli jeździsz samochodem tylko w weekendy i tylko do piekarni za rogiem, twoje opony zużywają się dziesiątki razy szybciej, niż utleniają się i „starzeją” od środka.

Więcej na ten temat